Modele: Buteo
Szkolny DLG. Beznadziejny.
Sierpień 2008
Szybowiec kupiłem z ogłoszenia na jednym z forów modelarskich. Sprzedający wykonał kilka egzemplarzy modelu, który w założeniu miał być gotowym do lotu, prostym szybowcem DLG. Założenie świetne, wykonanie fatalne. Szybowiec okazał się najgorszym, najbardziej niechlujnie wykonanym modelem z jakim miałem do czynienia.
Poniżej, jako ciekawostkę, ale i przestrogę przed pochopnymi zakupami, podaję listę najpoważniejszych błędów i niedoróbek. Większość dotyczy całej serii, co potwierdzili inni użytkownicy.
• brak jakiejkolwiek informacji o kącie zaklinowania skrzydła, kątach wychyleń powierzchni sterowych, położeniu ś.ć.
• niejednoznaczne mocowanie skrzydła do kadłuba - z kadłuba wystają dwie rurki, w skrzydle są dwa otwory - wkłada się jedno w drugie, a skrzydło zajmuje dowolną pozycję.
• brak jakiegokolwiek zamocowania skrzydła, brak informacji o sposobie mocowania.
• skrzydła przekoszone względem osi modelu, asymetrycznie zwichrowane, o lekko różniących się profilach.
• słabo przesączona tkanina - wyraźnie widoczna struktura tkaniny na powierzchni skrzydła, duże powierzchnie wręcz zabielone - nie przylegały w czasie żelowania. Krawędzie spływu w wielu miejscach rozwarstwione!
• fatalne natarcia - nierówno zeszlifowane, pofalowane, z fragmentami luźno latającej tkaniny. Mało tego, prawe natarcie jest w miarę wyokrąglone, ale lewe zostało zrobione na ostro, z laminatem zdartym do "żywego" styroduru, a przecież to nosek profilu w głównej mierze decyduje o charakterze opływu... MASAKRA!
• wzmocnienia z tkaniny węglowej na górze skrzydła, wzmacniające otwory pod rurki mocujące, przyklejone chyba na ślinę - jeden sam odpadł, drugi częściowo .
• źle wklejony kołek do rzucania - obluzował się po kilkunastu niezbyt dynamicznych rzutach.
• kadłub o kształcie niesymetrycznego gluta z nosa, z krzywo wyciętą "kabinką". Kształt bardziej przypomina prostowanego banana niż konstrukcję lotniczą.
• pakiet poklejony taśmą samoprzylepną zamiast koszulką termokurczliwą, jeden z kabelków się ukręcał.
• napędy sterów zrobione chyba z nici dentystycznej, bo wyciągają się jak guma w majtach.
• ster kierunku za każdym razem inaczej ustawia neutrum.
• dźwignia steru kierunku blokuje wychył steru w prawo.
• nierówno wklejony statecznik poziomy - na szczęście odpadł w czasie transportu. Powodem i odpadnięcia, i krzywego wklejenia była źle wyszlifowana podstawka statecznika, która mocno ograniczała powierzchnię styku z rurką ogonową.
• zbyt miękka rurka ogonowa - przy większych prędkościach ogon wpada we flatter powodując jej złamanie.
• model nie wyważony poprzecznie - lewa strona sporo cięższa.
Przez powyższe błędy model potrzebuje wychylenia kierunku o ok. 8° do prostego lotu, a maksymalny czas lotu w atermicznych warunkach wynosi zaledwie 30 sek., zamiast deklarowanych minimum 60.
Podstawowe dane modelu:
• rozpiętość: 990 mm
• długość: 810 mm
• odbiornik: Corona RP4S1
• serwa: 2x HXT500 (wysokość i kierunek)
• zasilanie: Ni-MH 4,8V 180mAh
• masa modelu gotowego do lotu: 148 g
Sierpień 2009
Przez rok czasu powoli poprawiałem niedoróbki: wyprostowałem skrzydła, podlaminowałem natarcia wyrównując ich kształt, wyrównałem mocowanie płata do kadłuba i dobrałem odpowiedni kąt natarcia, wzmocniłem belkę ogonową, poprawiłem mocowanie stateczników i kołka do rzucania oraz wyważyłem model, dzięki czemu teraz osiągam czas lotu ok. 50 sek., a do prostego lotu model prawie nie potrzebuje wychylenia kierunku. Pomimo wszystko zniechęciłem się i jakoś nie darzę sympatią tego wynalazku. Szybowczyk leży nieużywany w kącie.
Sierpień 2010
Kolejne poprawki, w tym wyprostowanie zwichrzenia skrzydeł i model wreszcie lata przyzwoicie. Teraz szybowiec wisi pod sufitem.
Kwiecień 2011
Model sprzedałem. Mam następcę, bardzo udany Buteo Bis!