strona główna 2012 2011 2010 2009 2008 2007 2006 2005 2004 testy modele historia filmy kontakt
entry

> 2007.12.30 - Pierwsze loty w hali


No i zacząłem latać w hali. W hali to może za dużo powiedziane - w sali gimnastycznej. Tragedia! Wszędzie ściany i zbyt ciężki model, niestety. O ile do latania na otwartej przestrzeni samolocik był super, to w hali okazał się zdecydowanie za ciężki. Skończyło się całkowitym zmasakrowaniem przodu modelu...

Zgodnie z radami kolegów wykonałem nowy przód z EPP oraz łoże ze sklejki balsowej, którą dodatkowo zakotwiczyłem w EPP przy pomocy połówek wykałaczek. Kupiłem też mniejszy silnik i lżejsze pakiety, dzięki czemu waga samolociku zmniejszyła się z 222g do 195g. Model wreszcie zrobił się w miarę halowy.

Po wykonaniu kilkunastu, a może i kilkudziesięciu lotów i ciągłym katowaniu model nadal żyje, choć jest poklejony i trochę obdrapany. Ja czuję się coraz pewniej, choć musiałem zmienić nawyki. Przede wszystkim nie steruję już kciukami a "pulpitowo" i nauczyłem się, że w hali skręca się kierunkiem, a nie lotkami :D. Oczywiście nadal udaje mi się pogubić przy akrobacji i przywalić w ścianę lub parkiet, ale nie jest źle. Hala już mnie nie przeraża i nie jest tak straszliwie mała :D

Podsumowanie zmian w modelu:

• silnik: WOW-RC 2712-12
• śmigło: GWS 9x4,7 SF
• zasilanie: li-pol 7.4V (2S) 350mAh
• masa modelu gotowego do lotu: 195g
• średni czas lotu: 7 min.

Model można wykonać sporo lżej, myślę że w granicach 160-170g stosując jeszcze lżejsze wyposażenie oraz cieńszy węgiel. Szczytem halowego wyczynu samolocik jednak nie jest, więc kolejny raczej zbuduję od podstaw. Wyjdzie jeszcze lżej, choć na pewno nie będzie tak bajecznie kolorowy. Szkoda... :-)

Masakra po pierwszych lotach:
RC FatBit
Nowy przód:
RC FatBit
Sala gimnastyczna, na której latamy:
RC FatBit
© Copyright 2004-2012 FATbit